RSS
 

Sposób na Alcybiadesa, czyli nadrabiam zaległości w lekturach szkolnych

25 Maj

Sposób na Alcybiadesa, lektura szkolnaSposób na Alcybiadesa opowiada o perypetiach grupki chłopców uczęszczających do ósmej klasy szkoły w Warszawie. Mowa o czasach, gdy podstawówki były 11-letnie, więc oni nawet nie byli najstarsi. Za to zwrócili na siebie uwagę tych najstarszych, gdy zszokowali grono pedagogiczne słabymi ocenami i kompletnym brakiem wiedzy. Grono postanowiło ich przycisnąć, a przy okazji oberwało się też reszcie klas. Najstarsi zagrozili więc naszym bohaterom, że mają uspokoić nauczycieli, albo będzie z nimi źle. Młodzież uznała, że ich jedynym wyjściem będzie kupienie sposobu na każdego z nauczycieli, jednak stać ich było tylko na najtańszego, historyka zwanego Alcybiadesem. Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Kogut domowy, czyli o odwróceniu ról w małżeństwie

20 Maj

Kogut Domowy Natasza SochaKogut domowy to historia o niespodziankach, jakie życie dla nas szykuje. Pewnego, niezbyt pięknego dnia, głowa rodziny traci pracę. Niestety rynek nie ma dla niego zachęcających perspektyw, więc konieczna wydaje się tymczasowa zamiana ról. Żona idzie do pracy na pełen etat, a on przejmuje obowiązki domowe, w których zakresie mieści się wychowywanie trzech dziewczynek. Czytaj dalszą część tego wpisu »

 

Gwiazda spadająca za dnia t.1

25 Kwi

Rodzice nastoletniej Suzume wyjeżdżają z powodu pracy, wiec dziewczyna z prowincji zmuszona jest do zamieszkania z wujkiem w Tokio. Nowe miasto, nowa szkoła, nowi znajomi. Tuż po przyjeździe gubi się i poznaje dziwnego jegomościa, który okazuje się być klientem jej wuja, a w dodatku jej przyszłym nauczycielem.

Suzume próbuje zaaklimatyzować się w nowym środowisku, jednak nie jest to łatwe. Chce wykorzystać każdą okazję, by zdobyć przyjaciół, lecz sprawy niekoniecznie układają po jej myśli. Nie jest nieśmiała, a jednak mam wrażenie, że ta cała przebojowość to tylko maska.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Mangowe okładki, czyli ktoś tu się postarał! :)

20 Kwi

Czytacie mangi? A zachwycacie się okładkami? Kiedyś myślałam, że one wszystkie graficznie to tak raczej na jedno kopyto. Ale ostatnio im się przyjrzałam i doszłam do wniosku, że niektóre są po prostu prześliczne! Poprzednio o mangach mówiłam pod kątem uroczych tytułów. Dziś będzie o innym elemencie zewnętrznej części tego produktu.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Konkurs kwietniowy: wygraj książkę!

15 Kwi

Moje Drogie Słoneczka Książkowe,

Uwielbiam książko-niespodzianki, ale niestety nie każdy tytuł jest dla mnie. Ten blog nie ocieka krwią, nie ma tu raczej mocnych, przerażających fikcyjnych thrillerów, horrorów czy kryminałów. Nie ma też opartych na faktach powieści wojennych, itp.

Dwa tygodnie temu przyjechała do mnie właśnie taka książka, której przeczytać nie mogę . Nie jestem w stanie, wybaczcie. Unikam książek o tej tematyce i nic na to nie poradzę.

Ale skoro ja nie mogę, to może będzie chciał ktoś z Was?

Czytaj dalszą część tego wpisu »