RSS
 

Archiwum kategorii ‘4. Inne’

Jak spotkałam hejtera

31 Sty

hejterzy, poranna kawa, przemyśleniaJakiś czas temu Maciek zapytał, ile kiepskich opinii na swój temat muszę usłyszeć, by zwątpić w siebie i mieć ochotę rzucić w cholerę wszystko co robię. Cóż. Czytaj dalszą część tego wpisu »

 

Przejdziemy się? Czyli co ja myślę o motywie wędrówki…

28 Lis

motyw drogi w literaturze i filmieZaczęło się od tego, że luby zapytał mnie o historię Dorotki krążącej po krainie Oz. Teoretycznie każdy ją zna. Ja znam w kratkę, piąte przez dziesiąte. Coś tam pamiętam, jak przez mgłę.

Gdy byłam mała, bardzo lubiłam teatr. Ale paradoksalnie nie znosiłam takich bajek dla dzieci w telewizji, w których przebierali się dorośli aktorzy. Coś kojarzę, że Czarnoksiężnik z krainy Oz właśnie taką ekranizacją był, a ja mam w pamięci jakieś urywki scen, gdy blaszany rycerz błąka się przez jakieś połacie pól z dziewczynką w całkiem ładnej sukience. Naprawdę nie znam tej historii dokładnie, choć znam opinie, że jest piękna. Może kiedyś się jednak zbiorę i nadrobię… Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
1 komentarz

Kategoria: 4. Inne

 

Smak czystej wody- dobry start dla każdego, kto gotowanie uważa za problem

13 Cze

Smak czystej wody - J. Wlazło & A. WlazłoSmak czystej wody to bardzo nietypowy tytuł. Połączenie poradnika, książki kucharskiej i powieści o kobiecie, której trzustka odmówiła posłuszeństwa i wywróciła świat jej i jej męża do góry nogami. Czytaj dalszą część tego wpisu »

 

Niewyjaśnione tajemnice- Joel Levy

26 Mar

zdjęcie z książkąNasz świat się zmienia. Nauka idzie do przodu, badania postępują, a zwykłe przedmioty w szkole, jak choćby historia czy chemia wciąż ewoluują i w zasadzie można powiedzieć, że to czego byłam uczona jako dziecko, jest już nieaktualne. A mimo to, na naszej planecie wciąż wiele jest rzeczy, o których wiemy tyle, co nic. W kręgu tajemnic pozostają ludzie, miejsca i zdarzenia, a także przedmioty.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Tata w budowie- Tomasz Bułhak

21 Lut

Mam znajomego, który przypadkiem jest grafikiem i który (ku mej radości) lubi czytać książki. Ostatnio odkryłam, że ma dość specyficzne podejście do wybieranych tytułów, może to też jego zboczenie zawodowe.

On decyduje czy przeczyta książkę… głównie po okładce. Jeśli graficznie wpada mu w oko, podoba się lub go intryguje- zabiera się za lekturę. I tak książki, które dla faceta powinny być genialne, on omija z daleka- bo okładka do bani. Z kolei książki, które mu podtykam pod nos średnio przekonana czy go zachwycą- on bierze, bo okładka świetna. WTF? Czytaj dalszą część tego wpisu »