Powieści

“Tenebris” Jolanty Bartoś, czyli mój debiut w roli recenzentki kryminałów

Pierwszy kryminał na tym blogu. Miało ich nie być w ogóle. Pokusiłam się. I nie żałuję, choć nadal mam ciarki…

Na starym cmentarzu zostaje znaleziona zamordowana nastolatka. Pilna uczennica, uwielbiana koleżanka, ukochana córeczka, w dodatku śliczna jak lalka. Kto mógł takiemu ideałowi zagrozić? Policja toczy swoje śledztwo, a w tym czasie toczy się również dalej życie jej rówieśników i ich rodziców.

Oczywistym jest fakt, że jeśli coś lub ktoś uchodzi za ideał, to w rzeczywistości pewnie do takiego ideału mu daleko. Im dalej w karty powieści, tym więcej „brudów” z życia dziewczynki.

Przy okazji wychodzą też na jaw brudy osób z jej otoczenia. Dowiemy się, z jakimi problemami borykają się jej rodzice, dlaczego rozstała się z chłopakiem, który był jej całym światem (wiem, wiem. W tym wieku każde zauroczenie wydaje się być miłością na całe życie, tylko życie to później weryfikuje po swojemu).

Idąc dalej, poznajemy Zuzię i Judytę. Te dziewczynki zdają się być głównymi bohaterkami powieści, a ich życie kryje w sobie tyle zagadek dla czytelnika, że już one same wystarczyłyby, by Tenebris było ciekawe.

Morderstwo, od którego zaczyna się cała historia, nie jest jedynym, jakie czytelnik tu znajdzie. Im dalej w las, tym więcej drzew. Wiadomo.

Autorka pisze ciekawie i potrafi zatrzymać uwagę czytelnika. I piszę to z pełną świadomością tego, że najpierw przeczytałam pierwszy rozdział, potem ostatni, a dopiero potem wzięłam się za całość w takim porządku, w jakim nakazała autorka. Inaczej pewnie nie dałabym rady. A tak przynajmniej mogłam w nocy spać. Jakoś…

Nie znam się na kryminałach, ale tu wszystko wydaje się być logiczne i spójne. Jest nawet delikatny wątek romantyczny, choć tak słaby, że praktycznie nie zwróciłam na niego uwagi. Uwierzycie? Ja, która kocham wątki romantyczne! Moja uwaga skupiła się na czymś zupełnie innym.

Paranormalny dodatek. To nie jest fantastyka, która wykracza poza granice naszego świata, więc wszystko, co tu się zdarzyło, pewnie mogłoby się wydarzyć naprawdę. Stwierdzam to, żebyście nie myśleli, że skoro wspominam o wątku paranormalnym, to pewnie autorkę za mocno poniosła fantazja i poleciała trochę w stronę fantasy. Nic bardziej mylnego! Ten dodatek jest jak wisienka na torcie. Długo zastanawiałam się, o co tu, u licha, chodzi. Bardzo mi się podobał i byłam ciekawa, jaki będzie jego finał.

Niepewność praktycznie do ostatniej strony,  napięcie, mrok i ciekawe wątki, nie tylko ten główny, ale też wszystkie poboczne. Tylko jeden nudny moment, gdy Judyta zdradza koleżance historyczne ciekawostki o ich mieście. Ten wykład trochę mnie osłabił, był ciut zbyt podręcznikowy i można było mieć wrażenie, że zamiast powieści, człowiek ma w ręku książkę do historii. Ale to krótki fragment, do przeżycia.

Poza tym – praktycznie zero chwil nudy, niepotrzebnego przeciągania czy innych bzdur, które sprawiłyby, że zmieniłabym lekturę na jakąś ciekawszą.

Tu nic nie jest czarno-białe. Autorka pamiętała, że odcienie szarości też istnieją i tak wykreowała swoich bohaterów. Nawet jeśli ktoś jest cudownie miły, to swoje za uszami ma. Samo życie.

Skoro to pierwszy kryminał, jaki udało mi się przeczytać, ciężko mi powiedzieć, czy Wam się spodoba. Jeśli lubicie ten gatunek, to po prostu łapcie za Tenebris i sprawdźcie. Ja polecam już choćby ze względu na ciekawe wątki poboczne, mnóstwo tajemnic i bardzo przyjemny styl autorki, która doskonale wie, jak profesjonalnie i ciekawie poskładać literki na klawiaturze.

Nie polecam tym, którzy boją się „krwi i flaków” (jak choćby ja), bo to nie jest miła historyjka o uśmiechniętych pluszakach dryfujących na różowym obłoczku. Tu się poleje krew. Tyle że nie na naszych oczach, bo wkroczymy do powieści w momencie, gdy już taką „zaschniętą” będzie trzeba posprzątać i trochę się pochylić nad przyczynami jej zaistnienia.

A to tylko kropla w morzu, którym postanowiła nas uraczyć autorka. Bo to dopiero pierwsza część.

PREMIERA: 29.08.2020r.
Tytuł: Tenebris cz. 1
Autor: Jolanta Bartoś
Ilość stron: 264
Cena u wydawcy: 21zł
Wydawnictwo: Białe Pióro
Kategoria: kryminał
Moja ocena : 5/5

Książkę od niedawna, przedpremierowo, możecie już kupić zarówno u samej autorki, jak i w wydawnictwie. W księgarniach będzie dostępna od 16 sierpnia 2020r. Ja czytałam wersję elektroniczną, ale papierowa jest również dostępna 🙂


Zdjęcie lasu użyte w grafice podglądowej pochodzi z serwisu pixabay.com

komentarze 2

  • Krzysiek

    Szukałem dobrego kryminału (odświeżam dawno nie czytane gatunki/w ogóle omijane) i już miałem w planach kupić inny, ale twoja recenzja skusiła mnie by wybrać Tenebris. W ogóle interesujący tytuł.

    • Śnieżynka

      Wprawdzie sama nie znam innych tytułów tej autorki, ale jeśli skusisz się na “Tenebris” i Ci się spodoba, to polecam też zajrzeć po inne tytuły pisarki 🙂 Czytałam wiele pochlebnych komentarzy w Internecie od fanów pani Bartoś, a sądząc po stylu w “Tenebris”, wszystkie jej książki powinny być warte uwagi 🙂 Miłej lektury!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *