RSS
 

Archiwum kategorii ‘2. Powieści’

Serce jak głaz- Diana Palmer

09 Kwi

Serce jak głaz- Diana PalmerSerce jak głaz to lekki, szybki romans do poczytania na jedno dłuższe popołudnie. Nie jest literaturą górnych lotów, więc wymagający czytelnik raczej zrazi się do powieści już po pierwszym rozdziale. To nie ta półka!

Książka ma w sobie jednak urok typowy dla tego gatunku. Jest romans, jest zagadka, trochę komplikacji i są kowboje! Czego chcieć więcej? Polecam do niej herbatę i kocyk. Zimą można się nim okryć, latem rozłożyć na trawie. I czytać.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 

Ogród Zuzanny- J. Bednarek & J. Kaczanowska

01 Kwi

Ogród ZuzannyKsiążka męcząca, nudna i zupełnie odbiegająca od tytułu. Zbyt wiele wątków, które nijak nie współgrają mi z opisem na okładce. W dodatku robiłam do niej aż trzy podejścia. Po prostu nie mogłam się wciągnąć. I tyle. Czytaj dalszą część tego wpisu »

 

Birthday Girl, czyli (nie)tuzinkowa opowieść o zakazanym romansie

04 Mar

Birthday Girl, czyli tego się nie spodziewałam!Marketing zrobił swoje. Internet (a w zasadzie Facebook) był tak naładowany okładką i zapowiedziami Birthday Girl, że wyjątkowo mnie ruszył. Choć normalnie pozostaję nieczuła na reklamy, jednak w tym przypadku poświęciłam całą niedzielę na tę książkę i dziś już wiem czy było warto.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Życzenie z głębi serca- Jude Deveraux

03 Mar

Życzenie z głębi sercaProblem jest taki, że Życzenie z głębi serca napisane zostało przez Jude Deveraux. A ja  mam do tej autorki wielką słabość.

Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony powieść jest dość słaba technicznie, a ja czytałam harlequiny lepszej jakości.

Z drugiej strony książka posiada ten czar, który pani Deveraux potrafi wydobyć z opisywanej historii- sprawia, że nie masz ochoty jej odłożyć.

Czytaj dalszą część tego wpisu »

 
 

Jak ja nie lubię książek…

28 Lut

Na książki od innej stronyKsiążki. Targałam to to do szkoły w plecaku. Kompletnie niezrozumiałe. Szczególnie jeśli na okładce miało napis “Fizyka” albo “Matematyka”. Wyjątkowo wredna odmiana książki, zwana podręcznikiem. W plecaku większym ode mnie. I kto wymyślił do nich ćwiczenia? Po książkach pisać nie wypada, a nauczyciel każe. Czytaj dalszą część tego wpisu »